„Jeszcze dzień życia” reżyserskiego duetu Raúla de la Fuente i Damiana Nenowa w dyskusyjnym klubie filmowym.
Czy reporter może aktywnie wspierać nie tylko słowem? Czy dziennikarzowi wolno zatajać informacje? Kiedy jest się obserwatorem wydarzeń, a w którym momencie zostaje się ich współtwórcą? Czy istnieje dziennikarstwo czysto obiektywne, czy subiektywizm jest na stałe w nie wpisany? Przed takim dylematami stanął Kapuściński relacjonując konflikt zbrojny w Angoli i m.in. tej sprawie poświęcił „Jeszcze dzień życia”, jeden ze swoich najbardziej osobistych tekstów. Raúl de la Fuente i Damiana Nenowa podejmują się jego ekranizacji w zaskakującej formie nostalgicznego dokumentu rysunkowego, który w przywodzi na myśl „Walc z Baszirem” Ariego Folmana czy „Persepolis” Marjane Satrapi i Vincenta Paronnauda.
Przeniesieni zostajemy do Luandy, stolicy Angoli, gdzie Portugalczycy opuszczają w pośpiechu swoje luksusowe dzielnice. Trwa dekolonizacja po portugalskiej „rewolucji goździków” i pojawia się przerażające widmo ataków na stolicę. Zamykane są sklepy, znikają służby porządkowe, rosną góry śmieci. Kapuściński z opuszczonego miasta nadaje depesze do Polskiej Agencji Prasowej. W końcu wyrusza w niebezpieczną podróż w głąb kraju – jedzie tam, dokąd dziennikarze zwykle nie dojeżdżali.
Powstał smutny, dający do myślenia film, nie tylko o dramacie wyzwalającej się z kolonializmu Afryki, ale także o idei dziennikarstwa.
Zapraszamy serdecznie na film do Kina Drawa w poniedziałkowy (18.02) wieczór (godz. 18:00). Przed projekcją krótka prelekcja, a po filmie dyskusja.