„Vice” w reżyserii Adama McKaya w dyskusyjnym klubie filmowym
O tym hollywoodzkim reżyserze zaczęło być głośno przed trzema laty, kiedy to na dużym ekranie pojawił się film „Big Short”. McKay w formie czarnej komedii podjął się w nim próby rozszyfrowania przyczyn kryzysu finansowego z 2008 roku. Doświadczenia nabierał w samym NBC, tworząc scenariusz do komediowego show „Saturday Night Live”, za które otrzymał nominacje do nagrody Emmy oraz nagrodę Gildii Scenarzystów Amerykańskich. Jego telewizyjne doświadczenia są zauważalne, reżyser porusza tematy trudne, przyprawiając je jednak lekkim humorem. „Vice” utrzymany został w podobnym tonie. Komedia miesza się tu z dramatem, a poważne pytania z groteską. Tytuł również ma dwoisty charakter – „vice” w angielskim oznacza zastępcę osoby na wysokim stanowisku, ale też występek, czym subtelnie sugeruje się widzowi moralnie wątpliwy charakter postaci, której McKay postanowił przyjrzeć się bliżej.
Jak wielu Amerykanów, mamy dość skromne pojęcie o prawdziwej roli Dicka Cheneya, który w latach 2001–2009 miał potężny wpływ na amerykańską politykę i w ocenie wielu komentatorów zmienił ją na dekady, niekoniecznie w pozytywnym sensie. Jeszcze na przełomie lat 80. i 90. był sekretarzem obrony w administracji George’a Busha seniora. Był również szefem personelu u prezydenta Gerarda Forda i trzeba dodać, że w swoim czasie był najmłodszym politykiem na tym stanowisku. Cheney cierpi na deficyt charyzmy, nie jest również czarującym diabłem pod krawatem na miarę Franka Underwooda z „House of Cards”. Ma jednak wystarczająco dużo uporu, ogromnego wsparcia ze strony żony, odrobiny szczęścia i sprytu, by wspinać się na kolejne szczeble politycznej drabiny: od skromnego stażysty po wiceprezydenta, który z tylnego siedzenia de facto kieruje Ameryką. „Vice” to również, a może przede wszystkim, historia opowiadająca o mechanizmach władzy i pogłębiona refleksja o jej potędze i ograniczeniach.
Warto więc w poniedziałkowy (28.01) wieczór (18:15) wybrać się do Kina Drawa. Przed projekcją krótka prelekcja, a po filmie zapraszamy wszystkich na dyskusję.


