IV Piknik Stowarzyszeń

IV Drawski Piknik Stowarzyszeń

To już czwarty Drawski Piknik Stowarzyszeń, więc doświadczenie organizacyjne większe i rzeczy nieprzewidywalnych zdecydowanie mniej. Entuzjazm pozostał na tym samym poziomie, co najbardziej cieszy, bo rzecz cała opiera się właśnie na nim. I jeszcze na chęci bycia razem, radości ze spotkania, a także na potrzebie niesienia pomocy, jaka przy okazji imprezy jest wyzwalana w sposób budzący niekłamany podziw. Podczas Piknikowego popołudnia to widać najbardziej, ale przecież pod tym wszystkim jest jeszcze druga warstwa, a więc codzienna praca poszczególnych stowarzyszeń i grup nieformalnych. Niełatwa, bo zaangażowanie w pracę społeczną wciąż pozostawia u nas wiele do życzenia. Wedle badań CBOS z 2017 roku zaledwie 48% respondentów angażowało się w tego typu aktywność publiczną. Owszem, widać pewną zmianę na lepsze, ale też często pojawia się poczucie dobrnięcia do ściany – nie ma z kim pracować, a ostateczne efekty nie rekompensują nakładu sił. 

To smutna rzeczywistość pracy społeczników, również tych z Drawska Pomorskiego i powiatu drawskiego. Wspomnieć o niej jednak warto, bo maskowanie rozmaitych trosk odświętnym kolorowym opakowaniem, niekoniecznie dobrze służy sprawie. Nie tak dawno, podczas jednej z facebookowych dyskusji, osoba mocno zaangażowana w drawskie życie publiczne, zasugerowała, że być może mamy do czynienia z sytuacją, w której drawszczanie niespecjalnie są zainteresowani ofertą płynącą ze strony stowarzyszeń i  że powstało coś na kształt społecznikowskiej bańki: my myślimy, że ludzi to, co mamy do zaoferowania interesuje, a w rzeczywistości zainteresowanie to jest niewielkie i ma charakter prostej konsumpcji. To myśl warta refleksji. Drugą nasuwa to, co podczas Pikniku powiedział mi inny z zacnych drawskich społeczników – jestem wypalony i zmęczony. Powiedział to ktoś, kogo aktywność budzić może jedynie podziw i „zawrót głowy od sukcesów”. Dlaczego tak jest? Silić się tutaj na jakieś rozważania nie będę, choć pewne przemyślenia mam, wydaje mi się jednak, że warto byłoby w szerszym gronie usiąść i porozmawiać o wewnętrznym życiu stowarzyszeń. Dla zdrowia psychicznego i lepszego poznania. Piknikowy sukces niech więc będzie do tej rozmowy zachętą.

Ale dość tego, co ciemne, bo w ciepłe popołudnie 8 czerwca na placu pośrodku Parku Chopina była wyłącznie jasność. W wydarzeniu, które organizacyjnie pilotowały Stowarzyszenie Przyjaciół Drawska „Meander” oraz Orlik Drawsko Klub Sportowy „Orliczek”, uczestniczyło (łącznie z wymienionymi) 18 podmiotów: Stowarzyszenie „Złoty Wiek” Uniwersytet Trzeciego Wieku, Stowarzyszenie „Radość z życia” z Gudowa, Stowarzyszenie na Rzecz Dzieci i Rodziny „Familia”, Stowarzyszenie na Rzecz Wspierania Dzieci i Młodzieży „Przytulak”, drawskie Koło Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków, Stowarzyszenie Artystyczne „Diabaz”, ZET Gold Team, ZDRrun Extreme Drawsko Pomorskie, Fundacja Magia Serca ze Złocieńca, Stowarzyszenie Filar, Akademia Piłkarska Drawsko Pomorskie, Miejsko-Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej, Super Mamuśki, Grupa Medyczna Drawsko, Zespół Tańca „Rytm” oraz Deep Sesje. Obsługą medialną wydarzenia zajęły się Drawskie Strony Internetowe oraz drawskopomorskie.com. Pomysłowość stowarzyszeń i  grup nieformalnych w prezentowaniu mogła zachwycić. Szczególnie zadowolone były dzieci, dla których przygotowano mnóstwo atrakcji. Był też taniec towarzyski, teatr, pokazy sztuk walki i ćwiczeń na różne okazje, zachęta do wspólnego czytania książek, malowanie buziek, tworzenie morskich istot, badanie cukru we krwi i jej ciśnienia, wata cukrowa, pyszne ciasta i… można by tak długo wymieniać. Po prostu: działo się!

Ważną częścią Pikniku był ponownie Wyścig Kaczek na Drawie. Jak co roku chodziło w nim nie tylko o rywalizację i nagrody, ale przede wszystkim o pomoc. Pieniądze zbierane były tym razem dla Barbary Bielnik, drawszczanki zmagającej się z chorobą nowotworową. Sprzedaż kaczek wyścigowych przerosła nasze najśmielsze oczekiwania. Tych VIP-owskich wystawiono ponad setkę, co w połączeniu z „regularną dystrybucją” przyniosło ponad 17 tysięcy zł. To dotychczasowy rekord. Bardzo cieszy i jednocześnie krzepi taka ofiarność. To samo można powiedzieć o sponsorach, których z roku na rok przybywa. Tym razem nagrody w ptasiej rywalizacji na Drawie ufundowali: Monika i Przemysław Boguszowie, Hotel Gudowo MClub Lubie Resort, Hosso Drawsko Jack Club,  firma Lubie-kajaki Dagmary i Rafała Strajchów, OREW Gudowo, Ewa Jesiołowska Ev Med, Oriflame Drawsko Magda Piwowarska, ZDRrun Extreme Drawsko Pomorskie, Specjalistyczny Gabinet Kosmetologii i Podologii Amelia, Gabinet Kosmetyczny Beaty Nurczyńskiej, Restauracja Słoneczko Jolanta i Krzysztof Glegoła, oraz „Meander”. Wszystkim wymienionym należą się olbrzymie brawa.

Tego wszystkiego, co wydarzyło się w sobotnie popołudnie nie byłoby oczywiście bez stowarzyszeń i rozmaitych grup nieformalnych, ale też niezbędnego wsparcia finansowego i organizacyjnego. Pierwszego udzieliły nam dwie instytucje: Starostwo Powiatowe w Drawsku Pomorskim oraz Ośrodek Wspierania Ekonomii Społecznej w regionie szczecineckim. W przypadku wsparcia pozamaterialnego lista jest dłuższa: Ośrodek Kultury, Starostwo Powiatowe, Urząd Miejski, Zakład Usług Komunalnych, Szkoła Podstawowa nr 1 i firma Lubie-kajaki. Za tę pomoc w imieniu drawskich społeczników chciałbym serdecznie podziękować.

Zakończyć można tylko w jeden sposób: to był bardzo udany Piknik i życzyć sobie można, aby kolejne, o ile się wydarzą, były podobne. Wszystkim społecznikom życzę zaś wytrwałości i niespalania się w tym „gór przenoszeniu”. Choć to bardzo wciąga.



Udostępnij:

Facebook
Twitter
LinkedIn
Threads

Może Cię zainteresować:

Przejdź do treści